wpis o małym dwudniowym urlopie:) Spędziłam go w pracowni
Jagi. Dziękuję Ci Jaguś za mile i decoupagowo spędzony czas, dzięki za kopa do pracy - mam nadzieję, ze na dobre wrócę do decu:)Miałam nie focic u Jagi ale decu sie zajmować - na swoje usprawiedliwienie powiem tyle, że zrobiłam tylko 4 zdjęcia moją
exaktą i kilka syfrowych. No nie mogłam się powstrzymac miasteczko Jagi przecudowne:) Kto zgadnie gdzie to?? wyprodukuję decu-nagrodę:)O!
fociszcza z exakty na pierwszy rzut:)nastepnym razem fajniejszy negatyw załaduję:)
i syfrowych parę klatek:)
nie może zabraknąć pysznej nalewki żurawinowej:) Kto próbował ten wie:) Jagi nalewki nie da się opisać:)