wpis o małym dwudniowym urlopie:) Spędziłam go w pracowni
Jagi. Dziękuję Ci Jaguś za mile i decoupagowo spędzony czas, dzięki za kopa do pracy - mam nadzieję, ze na dobre wrócę do decu:)Miałam nie focic u Jagi ale decu sie zajmować - na swoje usprawiedliwienie powiem tyle, że zrobiłam tylko 4 zdjęcia moją
exaktą i kilka syfrowych. No nie mogłam się powstrzymac miasteczko Jagi przecudowne:) Kto zgadnie gdzie to?? wyprodukuję decu-nagrodę:)O!
fociszcza z exakty na pierwszy rzut:)nastepnym razem fajniejszy negatyw załaduję:)
i syfrowych parę klatek:)
nie może zabraknąć pysznej nalewki żurawinowej:) Kto próbował ten wie:) Jagi nalewki nie da się opisać:)
4 komentarze:
Aniu dziękuję za odwiedziny, Twoje cudowne zdjęcia , szczególnie exaktą ,są nasycone nostalgią i tajemniczą mgiełką.Piękne!
Czekam kiedy pokażesz jaja
No, kochana! Słowo się rzekło. Czas wrócić do deku by znowu cieszyć oczy swoich fanek ;)
Zdjęcia piękne.
Serdecznie Cię pozdrawiam :)
"Przecudownym miasteczkiem", oczywiście jest WŁODAWA :)
Zdjęcia są naprawdę przepełnione magią tajemniczości,urokliwe i zachwycające.
Pozdrawiam ;)
Zdjęcia przepiękne! wielce nastrojowe.
Ale czemu tak mało aktualne?
Tu zakamuflowana lavandula domagająca się więcej
Prześlij komentarz